Historia zaczyna się w miejscu szczególnym - przy grobie Czesława Lenczowskiego na starosądeckim cmentarzu. Stamtąd prowadzi do jego dawnego domu, w którym nadal można odnaleźć ślady życia artysty, oraz na ulice Starego Sącza. To właśnie tutaj Wanda Chutkiewicz spędzała dzieciństwo, bawiła się z dziadkiem i przyglądała, jak malował.

Dziś wraca do tych miejsc już jako dorosła kobieta. Próbuje zrozumieć historię człowieka, którego znała krótko, ale który na zawsze pozostał ważną częścią jej życia.

Dziadek, którego historię odkrywa po latach

Wanda miała zaledwie dziesięć lat, gdy zmarł jej dziadek. Zapamiętała go jako człowieka spokojnego, ciepłego i dobrego. Dla niej nie był przede wszystkim znanym malarzem ani byłym więźniem obozu koncentracyjnego. Był ukochanym dziadkiem.

Dopiero z perspektywy lat zaczęła odkrywać pełniejszy obraz jego życia. Pomagają jej w tym rodzinne fotografie, obrazy, pamiątki i dom w Starym Sączu, który przechowuje pamięć o jego mieszkańcu.

Szczególne miejsce wśród tych pamiątek zajmuje portret Wandy namalowany przez dziadka, gdy miała cztery lata. Dziś to dla niej znacznie więcej niż dzieło sztuki - osobista pamiątka po człowieku, z którym nie zdążyła odbyć wielu rozmów.

Czesław Lenczowski rzadko opowiadał o wojennych doświadczeniach. Pokazywał wnuczce numer obozowy na ręce, ale resztę historii musiała poznawać samodzielnie. Milczenie, które przez lata otaczało jego przeżycia, stało się częścią rodzinnej pamięci.

Artysta, który przeżył Auschwitz

Czesław Lenczowski (1905-1984) był malarzem, pejzażystą i portrecistą związanym ze Starym Sączem. Studiował w krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych, działał w Związku Walki Zbrojnej i Armii Krajowej. 13 kwietnia 1942 roku został aresztowany za działalność konspiracyjną i kolportaż nielegalnej prasy. Po pobycie w więzieniu trafił do Auschwitz, a następnie był więziony również w obozie Flossenbürg.

Mimo nieludzkich warunków obozowych tworzył. Jego prace są dziś nie tylko świadectwem talentu, ale także zapisem prób zachowania człowieczeństwa w rzeczywistości, która miała je odebrać.

Po wojnie wrócił do Starego Sącza. Dokończył studia, pracował jako nauczyciel i nadal malował. Pozostawił po sobie około pięciu tysięcy obrazów i portretów. Tworzył dla kościołów, teatrów, muzeów i osób prywatnych. Wśród starosądeczan zapisał się jako artysta o wyjątkowym dorobku.

Powrót do miejsca, w którym powstały obozowe obrazy

Historia Lenczowskiego ponownie mocno wybrzmiała w kwietniu tego roku. 17 kwietnia 2026 roku delegacja ze Starego Sącza, na czele z burmistrzem Jackiem Lelkiem, odwiedziła teren byłego niemieckiego nazistowskiego obozu koncentracyjnego i zagłady Auschwitz-Birkenau. Wyjazd odbył się na zaproszenie dyrekcji Szkoły Podstawowej nr 1 w Starym Sączu oraz koordynatorek projektu - Jadwigi Postawy i Urszuli Dzięgi.

Podczas wizyty pokazano zachowane prace Lenczowskiego powstałe w obozie, przechowywane w specjalnych warunkach. Szczególne poruszenie wzbudził obraz przedstawiający „Jarmark w Starym Sączu”. W obozowej rzeczywistości artysta utrwalił fragment świata, za którym tęsknił - rodzinne miasto, jego codzienność i życie, do którego chciał wrócić.

To właśnie takie dzieła pozwalają spojrzeć na historię Lenczowskiego nie tylko przez pryzmat wojennej tragedii, ale także jego przywiązania do rodzinnych stron i ludzi.

Odkrywanie jego obozowej twórczości nabrało nowego wymiaru dzięki Jadwidze Postawie, nauczycielce ze Szkoły Podstawowej nr 1 w Starym Sączu, która zajęła się tym tematem w ramach edukacji regionalnej. Przypadkowe spotkanie z pracami artysty podczas wyjazdu edukacyjnego stało się początkiem działań przywracających pamięć o jego dorobku.

W czerwcu mieszkańcy mogli zobaczyć fotograficzne odwzorowania jego prac na wystawach przygotowanych w Szkole Podstawowej nr 1 oraz Starosądeckiej Bibliotece Publicznej. Oryginały pozostają w zbiorach muzealnych.

Historia Starego Sącza, która wybrzmi w całej Polsce

Reportaż „Cisza po obrazach” przynosi jeszcze inną perspektywę. Nie opowiada wyłącznie o artyście i jego twórczości. Prowadzi słuchaczy do rodzinnego domu, w którym przeszłość nadal jest obecna, i oddaje głos wnuczce próbującej poznać dziadka na nowo.

Dla Starego Sącza to ważna chwila. Historia człowieka mocno związanego z miastem, jego twórczość i losy wojenne zostaną przedstawione słuchaczom w całej Polsce. To okazja, by przypomnieć postać artysty, którego dorobek jest częścią lokalnego dziedzictwa, a zarazem świadectwem dramatycznej historii XX wieku.

Reportaż „Cisza po obrazach” - dziś, 20 października, o godz. 18.40 w Programie Trzecim Polskiego Radia. https://reportaz.polskieradio.pl/artykul/3743662

Warto posłuchać tej historii. Być może pozwoli nam lepiej poznać nie tylko Czesława Lenczowskiego, lecz także tych, którzy po latach próbują odczytać pozostawione przez niego ślady.